Trzy niezależne zespoły badawcze pokazały w pierwszej połowie sierpnia 2026 r., jak przejść uwierzytelnianie oparte na passkeys bez znajomości klucza prywatnego użytkownika, a w jednym przypadku także jak ten klucz odzyskać.
Michael Grafnetter ze SpecterOps zaprezentował atak Pass-the-Passkey na Black Hat USA 2026 w dniu 5 sierpnia, Unit 42 z Palo Alto Networks opisała rodzinę ataków Pass-ta-key wymierzonych w Google Password Manager w Chrome, a Dirk-jan Mollema wykazał możliwość użycia Windows Hello for Business bez PIN-u i biometrii.
Relację z całości opublikował 10 sierpnia 2026 r. serwis The Hacker News. Żadna z tych metod nie łamie kryptografii FIDO2/WebAuthn, wszystkie celują w infrastrukturę wokół standardu, a każda wymaga, żeby napastnik miał już dostęp do środowiska ofiary, czyli konta uwierzytelnionego użytkownika bez podwyższonych uprawnień albo złośliwego oprogramowania działającego w jego sesji.
Trzy niezależne badania, jeden wspólny mianownik
Passkeys to poświadczenia oparte na kryptografii asymetrycznej, w których klucz prywatny nie opuszcza urządzenia ani chronionego magazynu użytkownika, a serwis weryfikuje wyłącznie podpis wygenerowany na żądanie. Taka konstrukcja usuwa hasło jako sekret możliwy do przekazania napastnikowi, dlatego logowanie passkeyem uchodzi za odporne na phishing i w politykach dostępu figuruje jako phishing-resistant MFA. Sierpniowe badania nie podważają tej właściwości na poziomie protokołu, pokazują natomiast, że status phishing-resistant da się uzyskać bez klucza prywatnego ofiary i bez jej udziału w logowaniu.
Trzy linie badawcze uderzają w różne elementy łańcucha uwierzytelniania:
- Pass-the-Passkey (SpecterOps, Black Hat USA 2026, 5 sierpnia) – ponowne wykorzystanie podpisów WebAuthn zapisywanych w dzienniku zdarzeń Windows do uwierzytelnienia w Microsoft Entra ID jako inny, uprzywilejowany użytkownik.
- Pass-ta-key wraz z najgroźniejszym wariantem Golden Pass-ta-key (Unit 42, Palo Alto Networks) – trzy ścieżki ataku na zsynchronizowane passkeys w Google Password Manager w Chrome, łącznie z odzyskaniem kluczy prywatnych ofiary.
- Windows Hello for Business bez PIN-u i biometrii (Dirk-jan Mollema) – generowanie świeżych asercji WebAuthn kluczem chronionym przez moduł TPM, bez ponownego potwierdzenia tożsamości przez użytkownika.
Kolejność zdarzeń jest w każdym z tych scenariuszy taka sama – napastnik najpierw uzyskuje dostęp do środowiska ofiary, a dopiero potem sięga po passkey. Różni je skutek oraz stan poprawek, od luki w pełni załatanej przez producenta po ochronę wciąż częściową.
Podpisy WebAuthn zapisywane w dzienniku zdarzeń Windows
Michael Grafnetter ze SpecterOps wykazał, że do uwierzytelnienia w Microsoft Entra ID wystarczy podpis WebAuthn wygenerowany wcześniej przez cudzy klucz sprzętowy, o ile da się go odczytać z logów systemowych. Windows zapisywał takie podpisy, między innymi pochodzące z kluczy YubiKey, w postaci jawnej, dostępnej dla uwierzytelnionego użytkownika bez podwyższonych uprawnień, również pracującego zdalnie.
Atak przebiegał w czterech krokach:
- Odczytanie podpisu WebAuthn z dziennika zdarzeń Windows, bez podwyższonych uprawnień i bez fizycznego dostępu do klucza sprzętowego ofiary.
- Przesłanie tego podpisu do Entra ID jako odpowiedzi na challenge WebAuthn, czyli jednorazowe wyzwanie wysyłane przez usługę do podpisania.
- Uwierzytelnienie się jako inny, uprzywilejowany użytkownik – wydobycie klucza prywatnego z YubiKeya nie było potrzebne, bo Entra przyjmowała sam podpis jako dowód posiadania passkeya.
- Zachowanie statusu phishing-resistant MFA i przejście reguł Conditional Access, które ten scenariusz miały wykluczać.
Podatność na ponowne użycie podpisu wynikała także z konstrukcji challenge’y po stronie Entra. Według SpecterOps „Entra nadal używa tokenów JSON Web Token (JWT) jako challenge’y WebAuthn zamiast pseudolosowo generowanych nonce’ów i nie wydaje się wiązać challenge’y WebAuthn z ciasteczkami sesji” .
Stan podatności i poprawek wygląda następująco
- CVE-2026-34348 dotyczy usługi Windows Event Logging Service i została oceniona na CVSS 6.5.
- Podatne są Windows 10, Windows 11 i Windows Server.
- Poprawki Microsoft wydał 14 lipca 2026 r., skracając pole podpisu w logowanych asercjach do sześciu bajtów.
- SpecterOps ocenia, że po ich zainstalowaniu pełny łańcuch ataku z Windows do Entra jest niewykonalny, ponieważ zapisy w logach nie nadają się już do ponownego odtworzenia.
- Mechanizm challenge’y po stronie Entra pozostał bez zmian, a badacze zaznaczają, że nie testowali go ponownie od czerwca 2026 r.
Microsoft odniósł się do zgłoszenia w wypowiedzi dla The Hacker News:
Doceniamy pracę SpecterOps, która zgłosiła ten problem w ramach skoordynowanego ujawniania podatności. Zastosowaliśmy mitygacje dla zgłoszonego problemu dotyczącego przekazywania asercji passkey i nadal inwestujemy w usprawnienia bezpieczeństwa metod uwierzytelniania. Zalecamy przyjęcie podejścia least-privilege, korzystanie z metod uwierzytelniania odpornych na phishing oraz utrzymywanie ochrony urządzeń końcowych w modelu Zero Trust, aby zapewnić lepszą ochronę.
Klucz nadrzędny chroniący synchronizację passkeys w Chrome
Zsynchronizowane passkeys różnią się od poświadczeń przypisanych do jednego urządzenia tym, że ich zaszyfrowane kopie trafiają na konto użytkownika u dostawcy i schodzą na kolejne urządzenia po zalogowaniu. Unit 42 z Palo Alto Networks opisała wymierzoną w ten model rodzinę ataków Pass-ta-key na Google Password Manager w przeglądarce Chrome. Wszystkie warianty zakładają, że na urządzeniu ofiary działa już złośliwe oprogramowanie, przy czym uprawnienia administracyjne nie są do nich potrzebne.
Badacze opisali trzy ścieżki
- Nadużycie tożsamości urządzenia w Chrome – złośliwy kod podszywa się pod legalnego klienta Password Managera i uzyskuje podpisy uwierzytelniające, mimo że użytkownik nie odblokował w tym czasie urządzenia.
- Manipulacja flagą user verification – flaga mówi serwisowi, czy użytkownik potwierdził tożsamość PIN-em lub biometrią. Jej podmiana pozwala wyłudzić od serwisu zgodę na logowanie, którego nikt nie zatwierdził. Unit 42 zademonstrowała tę technikę na serwisie eBay.
- Golden Pass-ta-key – najgroźniejszy wariant, celujący w Security Domain Secret, czyli 32-bajtowy klucz nadrzędny, którym Google chroni zsynchronizowane passkeys użytkownika.
Zdobycie Security Domain Secret pozwala odzyskać prywatne klucze passkeys ofiary, a nie tylko wygenerować pojedynczy podpis. Skutek jest przy tym trwały, ponieważ dla tego sekretu nie istnieje obecnie mechanizm rotacji ani unieważnienia – ofiara nie może go zmienić tak, jak zmienia hasło.
Reakcje po zgłoszeniu były częściowe. Google usunął Security Domain Secret z logów urządzenia, ale według badaczy sekret nadal pojawia się przejściowo w pamięci procesu Chrome podczas ponownej rejestracji. eBay poprawił walidację flagi user verification po otrzymaniu zgłoszenia.
Klucz w module TPM użyty bez PIN-u i biometrii
Dirk-jan Mollema pokazał trzecią drogę, tym razem przez Windows Hello for Business – metodę logowania, w której klucz uwierzytelniający jest chroniony przez moduł TPM i odblokowywany PIN-em albo biometrią. Proces o niskich uprawnieniach, działający w już zalogowanej sesji użytkownika, może odwołać się do interfejsów kryptograficznych Windows i użyć tego klucza bez ponownego podania PIN-u i bez skanu biometrycznego. Klucz pozostaje niemożliwy do wyeksportowania, ale generuje świeże asercje WebAuthn na żądanie atakującego.
Sprzyja temu sposób, w jaki Entra wystawia wyzwania do podpisania. Challenge WebAuthn zachowuje ważność przez pięć minut i nie jest powiązany z sesją, użytkownikiem ani tenantem, więc podpis wykonany w tle spełnia reguły Conditional Access wymagające uwierzytelnienia odpornego na phishing. Mollema wskazał też, że w takim uwierzytelnieniu może zabraknąć informacji o identyfikatorze urządzenia, co otwiera drogę do pozyskania Primary Refresh Token i utrzymania dostępu do środowiska na dłużej.
Warunkiem wstępnym pozostaje złośliwe oprogramowanie działające w sesji zalogowanego użytkownika. Relacja The Hacker News nie podaje informacji o poprawce dla tego scenariusza.
Co zalecają badacze i dostawcy
Zalecenia sformułowane po sierpniowych publikacjach dotyczą dwóch obszarów jednocześnie: łatania konkretnych podatności i pilnowania miejsc, w których passkeys istnieją w formie możliwej do przechwycenia.
- Instalacja poprawek dla CVE-2026-34348 na wszystkich objętych systemach Windows.
- Egzekwowanie wymogu user verification po stronie serwisów przyjmujących asercje WebAuthn, zamiast przyjmowania flagi bez weryfikacji.
- Traktowanie magazynów passkeys, pamięci przeglądarki oraz procesów odzyskiwania konta, wykorzystywanych już wcześniej do przejmowania kont na dużą skalę, jako obszaru wrażliwego na równi z samymi poświadczeniami.
- Monitorowanie nietypowych uwierzytelnień Windows Hello for Business pozbawionych identyfikatora urządzenia oraz nieoczekiwanych rejestracji nowych urządzeń.
- Śledzenie liczników podpisów (signature counter), które ujawniają ponowne użycie tego samego poświadczenia.
Microsoft w cytowanej wyżej wypowiedzi dokłada do tego podejście least-privilege i ochronę urządzeń końcowych w modelu Zero Trust.
Passkeys zastępują kody SMS w Entra ID
Od 1 września 2026 r. użytkownicy Entra ID korzystający z uwierzytelniania SMS-em lub połączeniem głosowym będą automatycznie obejmowani passkeys i zachęcani do ich rejestracji. Dostarczanie kodów SMS i połączeń głosowych przez Microsoft kończy się 1 lutego 2027 r. Sierpniowe publikacje badawcze wypadają więc w okresie, w którym liczba kont chronionych passkeys w Entra ID rośnie.

